1 września 2014

Hummus i tahini

Jak blog kulinarny to obowiązkowo hummus, jak hummus to tahini. Postanowiłam wszystko wrzucić do jednego worka. Tahini jest tak banalne w wykonaniu, że nie widzę powodów, dla których należy poświęcać mu osobny przepis. Są to po prostu zmiksowane ziarna sezamu. A hummus to takie ciekawe smarowidło, które idealnie nadaje się nie tylko do pieczywa, ale także do warzyw. I jest bardzo bardzo zdrowe, w końcu to w większości ciecierzyca. 


Tahini:
1 szklanka ziaren sezamu
Ziarna sezamu chwilę prażymy na suchej patelni. Po lekkim zrumienieniu, odstawiamy do ostygnięcia. Następnie ziarna wrzucamy do blendera i miksujemy na gładką masę, chwilę to potrwa, cierpliwości. 

Składniki na hummus:
1 szklanka ciecierzycy
4 łyżki tahini
3 ząbki czosnku
1/3 szklanki bardzo zimnej wody
2 łyżki soku z cytryny
sól
do posypania: natka pietruszki, słodka papryka w proszku, chili w proszku, kmin rzymski, odrobina oliwy 

Ciecierzycę moczymy w zimnej wodzie (i nie jest to woda wymieniona w składnikach :)) przez całą noc, mniej więcej dwukrotnie zwiększy swoją objętość. Po tym czasie wymieniamy w niej wodę i gotujemy około godziny, do miękkości, powinna się rozpadać między palcami. Ciecierzycę studzimy, wrzucamy do blendera razem z tahini, czosnkiem, solą i sokiem z cytryny, miksujemy znowu cierpliwie. Powoli dodajemy zimną wodę, do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Podajemy z ulubionymi przyprawami i oliwą. 


8 komentarzy:

  1. zarówno tahini jak i hummus to w mojej kuchni konieczność- by zjeść, by zrobić! uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dopiero raczkuję, ale to jak najbardziej moje smaki :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post! ;)

    Pozdrawiam
    ___________
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. noszę się z zamiarem zrobienia tahini, ale mam wątpliwości czy mój blender da radę... jednak patrząc na ten cudny słoiczek chyba zaryzykuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da, da. Jak się chłopak trochę zagrzeje, wyłącz go i poczekaj aż ostygnie :). I znowu blenderuj. Ja tak walczę zawsze przy maśle orzechowym. Pozdrawiam.

      Usuń