14 września 2014

Zupa krem z pieczonej dyni z szafranem

Powoli zaczynają pojawiać się dynie. Jest to taki wdzięczny specyfik, który można wykorzystywać do potraw wytrawnych i słodkich. Dziś proponuję Wam zupę. Przedwczoraj zrobiłam dżemy. Jak sami widzicie, można ją upchnąć wszędzie. Urlop się kończy, My od jutra znowu pozostawia mnie w domu. Powrócę zatem do wieczornych mądrych konwersacji z kotami, w osiem oczu. Skoro wyjazdy, to znowu było zapotrzebowanie na posiłek, jakikolwiek. Stanęło na zupie. Dodatek szafranu nie jest niezbędny, dorzuciłam go, ponieważ koleżanka szklanka Patrycja, poprosiła o jakiś przepis z dodatkiem właśnie tej przyprawy. 


Składniki:
0,5 kg miąższu z dyni
1 litr bulionu warzywnego
1 cebula
3 ząbki czosnku
pół łyżeczki chili w proszku
sok z 1 cytryny
oliwa
szczypta szafranu
liść laurowy
cukier
sól
pieczywo na grzanki
(przepis na 4 porcje)

Dynię obieramy ze skóry, kroimy na mniejsze kawałki, pieczemy z odrobiną oliwy, w piekarniku jakieś 45 minut w 180 stopniach. Kawałki cebuli i czosnek chwilę smażymy na oliwie, dorzucamy do tego upieczoną dynię. Zalewamy bulionem, dodajemy szafran, liść laurowy, sól i chili. Gotujemy 15 minut, studzimy. Wrzucamy do blendera i miksujemy. Przelewamy krem do garnka, doprawiamy sokiem z cytryny, cukrem (wg własnego uznania), ewentualnie solą, zagotowujemy. Porządnie ją doprawcie. Jeżeli zupa jest za gęsta możecie dolać trochę wody. Podajemy z grzankami z ulubionego pieczywa. 

7 komentarzy:

  1. krem z dyni- mniam... i ten szafran :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię. Dobrze, że sezon dopiero się zaczyna, czasu mnóstwo na dyniowanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam wielką dynię - czas na zupkę. Twoja wygląda tak apetycznie!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest tak wielka, jak ta którą dziś widziałam w Łaziskach, to długo będziecie jeść tę zupę :). Buźka!

      Usuń
  4. hihihi, "Łaziska" dla łatwizny wzięły tę mniejszą, chcesz też????? w niedzielę mogę przywieść

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że chcę! Ja wszystko działkowego od mamy biorę w ciemno. Może wymyślę coś dyniowo-jeżynowooctowego :).

    OdpowiedzUsuń