Ryżowe placki babci Irenki

W końcu odkurzyłam babciny notes z przepisami. Nie powiem żeby mnie jakoś szczególnie zachwycał zawartością (zawiera głównie przepisy na wypieki), ma dla mnie jednak wartość sentymentalną. Babcia była dla mnie najważniejszą osobą w życiu, była uosobieniem spokoju, wyrozumiałości, piękna (również zewnętrznego) i robiła najlepszą zupę fasolową na świecie. W momencie, gdy skończyłam smażyć placki, dotarło do mnie, że ma dzisiaj urodziny. Miałaby 93 lata.
Wracając jednak do samego przepisu. Nigdy nie jadłam placków zrobionych z ryżu, kurcze, są zaskakująco pyszne. Będę próbowała jeszcze innych wersji ryżowych placków. Może z warzywami? 


Składniki:
200 g białego ryżu 
3 średnie jabłka
5 łyżek mąki pszennej
5 łyżek mleka
2 łyżki rodzynek
2 jajka
2 łyżki cukru waniliowego
ćwierć łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta cynamonu
olej rzepakowy
cukier puder do posypania
(przepis na około 25 mniejszych placków)

Do przepisu dodałam parę składników od siebie, czegoś mi po prostu brakowało. Ryż gotujemy do miękkości. Jabłka myjemy i ścieramy na tarce na grubych oczkach. Do miski wrzucamy ryż, jabłka, resztę składników i dokładnie mieszamy, odstawiamy na 10 minut. Po tym czasie rozgrzewamy olej i smażymy placki na złoty kolor. Podajemy z cukrem pudrem.

Komentarze

  1. chyba nie ma lepszych przepisów na świecie od tych babcinych. jestem pewna, że placuszki smakują wyśmienicie!

    OdpowiedzUsuń
  2. O proszę, już któryś raz widzę taką ryżową wariację. Może i ja usmażę? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam, naprawdę są genialne :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi i wygląda kusząco, a jeszcze nigdy nie robiłam placków z ryżem!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czas to nadrobić, naprawdę pozytywnie zaskakują :).

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz