21 grudnia 2014

Śledzie po kaszubsku

Od razu przyznam się bez bicia, że nie jestem w 100% pewna tego, czy to faktycznie oryginalny przepis. Internet pełen jest różnych opcji śledzia w tej formie, znalazłam również wersje z rodzynkami i śliwkami. Która jest prawdziwa? Nie mam pojęcia. Od przynajmniej roku kupujemy z My śledzie po kaszubsku. Jakoś tak wbiło mi się do głowy, że jest to śledź z przecierem pomidorowym z dodatkiem octu. Stanęło na tym, że zrobię śledzie bez rodzynek i bez śliwek. Tym bardziej, że wcześniejszy rybny post, jest z bakaliami. Styknie. I obiecuję w tym roku już nie wrzucać przepisów ze śledziem :).
Ps. W tym roku (2016) zrobiłam z rodzynkami - były lepsze :) :).


Składniki:
5 filetów śledziowych a'la matjas
1 cebula
4 łyżki octu (ja użyłam 10%)
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2 łyżki oleju rzepakowego
1 łyżka cukru
3 ziarenka ziela angielskiego
1 liść laurowy
pieprz
szczypta mielonej słodkiej papryki

Śledzie moczymy godzinę w zimnej wodzie, co jakiś czas trzeba wodę wymieniać. Jeżeli nadal są za słone, moczymy je kolejną godzinę. Następnie śledzie bardzo dokładnie osuszamy  i kroimy w grubsze paski. Cebulę kroimy w piórka i smażymy chwilę na oleju, dodajemy do niej przecier, cukier, przyprawy i ocet. Zagotowujemy i studzimy. W misce mieszamy śledzie razem z sosem pomidorowym, przekładamy do słoika. Wkładamy do lodówki.

3 komentarze:

  1. Zawsze lubiłam takie śledzie.
    Pięknie wyglądają ! ;)
    Wesołych, wspaniałych Świąt ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :).

      Usuń
  2. Ale to smacznie wyglada!! Mniam!

    OdpowiedzUsuń