13 grudnia 2015

Nalewka miodowo-cytrynowa

Dzisiejszy dzień jest raczej kiepskim dniem na wrzucanie posta alkoholowego... wczorajsze urodziny skończyły się dość późno. Szczególnie ciepłe pozdrowienia przesyłam kumplowi z grupy kalamburowej, który rysunkiem "pudełka zapałek" rozpieprzył cały system <3. Jesteś najlepszy, nie chcę Cię już więcej w swojej grupie :). Wracając jednak do posta, dawno już chodziłam z zamiarem zrobienia tej nalewki. Obawiałam się jednak bardzo przesytu miodowego. Trzeba było go czymś złamać, a czym złamać najlepiej? No cytryną przecież. Rozgrzewająca, bardzo sympatyczna nalewka. Spróbujcie.


Składniki:
200 ml spirytusu
200 ml płynnego miodu
200 ml soku z cytryny (lub więcej)
skórka z jednej cytryny

Cytrynę dokładnie myjemy i cienko obieramy ze skóry. Obieramy tak cienko, żeby nie pozostał na skórce nawet mały kawałek białej błony, która jest gorzka. Wszystkie składniki ze sobą mieszamy i odstawiamy na jakieś 2 tygodnie. Skórkę polecam wyciągnąć już po 24 godzinach. Nalewkę filtrujemy, aczkolwiek nie jest to konieczne. Ja ją przefiltrowałam tylko dwa razy. Efekt jest taki, jak na zdjęciu. 

7 komentarzy:

  1. Chętnie bym wypiła kieliszek takiego cuda;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ma cudny kolor :) Z pewnością pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie pachnie, smakuje jeszcze lepiej :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam aż się oblizałam bo moje ślinianki zaczęły mocniej pracować na samo wspomnienie o tej nalewce. Sama robię i uważam że na te zimne dni nie ma lepszej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cytrynówka to jedna z najpopularniejszych nalewek i praktycznie w każdej postaci dobrze smakuje. W tej nalewce (oprócz smaku i przyjemnego koloru) dobre jest to, że już po dwóch tygodniach można ją serwować. Inne nalewki potrzebują kilku miesięcy na przegryzienie się składników, a ta już po 14 dniach jest wyborna. Choć niektórzy pewnie nie powstrzymają się i już wcześniej skontrolują jej smak :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wnikliwy opis, wszystko się zgadza (próbowałam po tygodniu:)). Pozdrawiam.

      Usuń