Makaron z botwinką, orzechami i octem balsamicznym

O taaak! Wiecie, że lubię makaron. I sezonowe warzywa. I balsamico, Bursztyn, orzechy, wszystko! Nie napchaliśmy się jak zwykle, zjedliśmy z niewielkim niedosytem. To pewnie też ma wpływ na to, że tak polubiłam to zestawienie, niedosyt. Nie wiem właściwie co mam więcej napisać, zróbcie koniecznie tę potrawę, nie pożałujecie. Nie pomijajcie orzechów. Nie musicie oczywiście użyć nerkowców, chodzi o to, żeby coś chrupało - dodajcie orzechy jakie lubicie. Jak już skończyliśmy się raczyć, wpadł mi do głowy pomysł zamiany natki na świeży majeranek. Następnym razem tak zrobię, też będzie spoko.


Składniki:
200 g makaronu (ja użyłam dużych świderków)
1 pęczek botwinki
2 ząbki czosnku
1 łyżka orzechów nerkowca
1 łyżeczka posiekanej natki pietruszki
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy extra virgin
sól
pieprz
kawałek startego sera Bursztyn (może być parmezan)
(przepis na 2 porcje)

Botwinkę dokładnie myjemy i kroimy w mniejsze kawałki. Obsmażamy je na maśle (razem z rozdrobnionym czosnkiem), na średnim ogniu, około 2 minut. Makaron gotujemy al dente. Orzechy prażymy do zrumienienia na suchej patelni. Makaron odcedzamy i wrzucamy do botwinki z czosnkiem, doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem, mieszamy. Całość posypujemy orzechami, natką, serem i skrapiamy oliwą i octem balsamicznym. 

Komentarze

  1. TEż jestem makaroniarą, ale dopiero w ubiegłym roku zrobiłam sos do makaronu z botwinką. O wiele skromniej, wręcz prościutko, bo chcieliśmy wyczuć jak " zielsko" wypada z makaronem. Wyszło naprawdę bardzo dobrze, zatem mogę tylko sobie wyobrazić smak twojej delicji :D

    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja botwinka była na wypasie, bo musiałam pokończyć spożywcze różności. Sama też lubię minimum, tak to tylko jakoś wyszło :). No i polubiłam botwinkę z makaronem, zdecydowanie. Pozdrawiam również.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz